Pszczółki Zajęia zdalnie

Witamy serdecznie wszystkie „Pszczółki” oraz Rodziców !
 
           Przez kilka najbliższych dni, ze względu na kwarantannę , będziemy się komunikować za pomocą naszej strony internetowej oraz za pośrednictwem maila grupowego . Postaramy się umilić wam ten czas. Każdego dnia aż do czwartku włącznie będą się tutaj ukazywały propozycje zabaw i ćwiczeń.
Zapraszamy do wspólnej zabawy.
 
Tematyka tego tygodnia : Rodzina razem się trzyma (17- 20.05.2021)

 

Propozycje zabaw na poniedziałek (17.05.2021)
 

  • „Ile kroków do domu?” zabawa z szacowanie odległości .

Do zabawy oprócz rodzica można zaangażować również młodsze rodzeństwo. Wykorzystujemy do zapamiętania krótką rymowankę: Wraca (imię dziecka) z daleka, mama na nią (niego ) czeka. Ile kroków do domu? Dziecko, które stoi w odległości od rodzica musi oszacować w ilu krokach uda mu się  pokonać odległość tak by dotrzeć do rodzica (np. dwa duże kroki i dwa małe). Gdy to się nie uda odpowiadamy: Do domu (imię  dziecka) nie trafiła/ trafił bo za mało/dużo kroków zrobiła/zrobił. Zabawę powtarzamy kilkakrotnie zamieniając się rolami z dzieckiem.
 

  • „Przybij piątkę”- rozmowa na podstawie opowiadania

 
Przybij piątkę!
Joanna M. Chmielewska
Emilka czasami zazdrościła Neli. Nela nie musiała dzielić się słodyczami i przed nikim chować
cukierków. Gdy zostawiła coś na wierzchu, wiedziała, że znajdzie to w tym samym miejscu.
Nikt jej nie pogubił pionków z nowej gry, nie połamał kredek i nie pomazał ściany w pokoju.
A gdy przyśnił się jej koszmar, mogła wskoczyć do łóżka rodziców bez sprawdzania, czy miejsce
nie jest już zajęte przez brata albo siostrę. Bo Nela była jedynaczką.
Natomiast Emilka miała młodszą siostrę i starszego brata. I czasami miała ich serdecznie
dość. Tak jak dzisiaj, gdy po powrocie z przedszkola zobaczyła w swoim pokoju Klarę. Mała
skakała po rozsypanych kredkach i rozrzucała po dywanie różowe serduszka, które jeszcze
rano zdobiły bransoletkę Emilii. Ściana nad łóżkiem była pobazgrana, a najładniejsza srebrna
kredka leżała połamana na kołdrze.
– Oddawaj to! – krzyknęła Emilka, wyrywając siostrze z ręki resztki bransoletki.
Klara rozpłakała się i pobiegła do taty, a mama wyjrzała z łazienki.
– Ojej, co tu się stało? – zawołała na widok pomazanej ściany. – Kiedy ty zdążyłaś to zrobić?
– zwróciła się do Klary. – Przecież zostawiłam cię samą tylko na chwilę.
– Nie wolno rysować po ścianach. Rysuje się na kartce. O tak! – Tata wziął dużą kartkę i zieloną
kredką narysował kwiatek.
– O tak! – powtórzyła Klara i czerwoną kredką zaczęła mazać po kartce.
– Klara ma dwa lata, a ty prawie siedem. – Mama z poważną miną patrzyła na Emilkę. – Jesteś
starsza i to ty musisz zadbać, żeby mała nie miała dostępu do twoich rzeczy.
Emilka nie odpowiedziała. Rzuciła się na łóżko i schowała głowę w poduszkę. Słyszała,
jak mama pomaga Klarze sprzątać kredki, a tata czyści ścianę.
– Udało się. Zobacz, Emi, nie ma śladu – ucieszyła się mama.
Ale Emilka nawet nie podniosła głowy.
Dopiero kiedy wszyscy wyszli z pokoju, wstała z łóżka i podeszła do szafy. Musiała wspiąć się
na palce, żeby dosięgnąć do pudełka z czekoladkami, które schowała za ubraniami. Czekoladki
dostała od cioci. Piotrek dostał takie same, ale zjadł je od razu, a Emi codziennie wydzielała
sobie dwie czekoladowe muszelki. Były pyszne i takie ładne, że aż szkoda było je jeść. Najbardziej
spodobał jej się konik morski. Postanowiła, że wcale go nie zje, tylko zostawi na pamiątkę.
Otworzyła pudełko. Na dnie leżała jedna samotna czekoladowa muszelka.
Jak to? Przecież wczoraj, gdy chowała pudełko, były w nim dwie muszle i konik!
– Mamo, Piotrek zjadł mi konika i muszelkę! – rozpłakała się Emilka.
Piotrek najpierw udawał niewiniątko, ale wreszcie się przyznał i obiecał, że odkupi czekoladki.
– Nie ma co się kłócić, sprawa załatwiona – stwierdziła mama. – Piotrek, Emi, ubierajcie się,
ja ubiorę Klarę i pójdziecie z tatą do parku. Możecie nakarmić kaczki.
Emilka lubiła spacery z tatą, ale na dziś miała dość rodzeństwa. Naburmuszona wlokła się
kilka kroków za resztą rodziny. Tata trzymał za rękę Klarę i słuchał opowieści Piotrka o jakimś
filmie. Na Emilkę nikt nie zwracał uwagi.
„Nie jestem im potrzebna” – pomyślała i zrobiło jej się smutno.
Dopiero na polanie w parku tata z Klarą i Piotrkiem zatrzymali się i poczekali na nią.
– Pamiętacie, żeby nie podchodzić za blisko do rzeki? – przypomniał tata, otwierając torbę
z ziarnami.95
– Tak. I żeby nie zbliżać się do łabędzi, a jak łabędź zacznie syczeć albo rozłoży skrzydła,
to znaczy, że się denerwuje, i wtedy mamy uciekać. Przecież zawsze nam to powtarzasz, tato
– odpowiedział Piotrek.
Przy moście było najwięcej ptaków, więc tata, Klara i Piotrek zostali właśnie tam, a Emi
poszła na koniec polany, gdzie siedziała tylko jedna samotna kaczka.
„Jest sama tak jak ja. Może ona też ma okropne rodzeństwo?” – pomyślała dziewczynka,
rzucając jej ziarna.
Kaczka zjadła i spojrzała na Emilkę.
Dziewczynka podeszła bliżej i rzuciła kolejną porcję, potem jeszcze jedną. Za każdym razem
podchodziła o krok, aż wreszcie ukucnęła obok kaczki i zaczęła karmić ją z ręki. Była tak przejęta,
że nie zauważyła zbliżającego się łabędzia. Dostrzegła go dopiero, kiedy był całkiem blisko.
Wstała i sięgnęła do torebki. Niestety nie miała już ani ziarenka, żeby mu rzucić. Tymczasem
łabędź syknął, wyprostował się i rozłożył skrzydła.
Emi dobrze pamiętała ostrzeżenia taty. Chciała uciekać, lecz sparaliżował ją strach. Nie mogła
się ruszyć ani wydobyć z siebie słowa.
– Zostaw moją siostrę! – usłyszała nagle głos Piotrka.
Brat rzucił łabędziowi swoje ziarna i pociągnął Emilkę za rękę. Pobiegła za nim do taty.
Dopiero teraz się rozpłakała.
– Już dobrze, maleńka, już dobrze. – Tata przytulał Emilkę i wcale nie przejmował się tym,
że ma koszulę mokrą od jej łez.
– Bo jak zobaczyłem, że ten łabędź jest zdenerwowany, a Emilka stoi jak słup, to co miałem
robić? Przecież musiałem obronić siostrę! – opowiadał przejęty Piotrek.
– Emi! Emi! Plosie! – zawołała Klara. A Emilka wiedziała, że siostra nie wyzywa jej od prosiaków,
tylko mówi „proszę”, a tę zgniecioną stokrotkę, którą trzyma w ręce, przyniosła jej
na pocieszenie.
– Dzięki. – Emi otarła łzy i wyciągnęła rękę po kwiatek. – Właściwie to dobrze mieć siostrę.
– Pogłaskała Klarę i odwróciła się do Piotrka. – I dobrze mieć starszego brata!
A potem wszyscy przybili sobie piątkę.
Po wysłuchaniu opowiadania dzieci odpowiadają na pytania: Czego Emilka zazdrościła koleżance
i dlaczego? Z jakiego powodu była smutna? Co wydarzyło się w parku? Jak myślicie, czy
Piotrek, Klara i Emilka kochali się, byli dla siebie ważni? Co o tym świadczy? Jak wy zachowalibyście  się, gdyby wasze rodzeństwo lub ktoś z waszej rodziny miał kłopoty? Kto w rodzinie
jest dla was ważny? Dlaczego? W jaki sposób sobie pomagacie, wspieracie się? Jak spędzacie
czas wolny? Jakie obowiązki mają członkowie rodziny? Jak pomagacie swoim rodzicom
i dziadkom w obowiązkach domowych?
 
 

  • „Rodzinna fotografia”- zabawa plastyczna.

Zadaniem dzieci jest  narysowanie swojej rodziny. Dodatkowo z kolorowego papieru pakowego niech wykonają ozdobną ramkę. Przypomnijmy o zagospodarowaniu całej powierzchni kartki i o niezbędnych szczegółach przy rysowaniu postaci ludzkiej (to do chłopców:) Mogą wykorzystać również metodę kolażu, część narysować a część elementów wyciąć np. z gazet i dokleić.
 

  • „Piosenka o rodzinie”- zachęcam do przesłuchania piosenki.

Jest dobrym punktem wyjścia do rozmowy na temat rodziny. Na pewno nauczymy się jej po powrocie do przedszkola.
 
https://www.youtube.com/watch?v=OpRTsApxNX0&t=42s
 

  • „Drzewo genealogiczne”

W załączniku na mailu jest dostępna bardzo uproszczona wersja takiego drzewa. Można ją wykorzystać do omówienia zależności rodzinnych i w razie potrzeby wzbogacić o kolejne ważne w rodzinie osoby.
 

  • „Zabawa z kropkami”- na deszczowa pogodę  gdyby taka się zdarzyła.

Do zabawy potrzebne są dwie plansze, które oczywiście mamy dla Was w załączniku w mailu, dwa pisaki i dwie kostki. A zasady gry są bardzo proste. Dzieciaki rzucają kostką. Raz jedno, raz drugie. Liczba oczek na kostce wskazuje ilość kropek, którą należy zakreślić (otoczyć pętelką). Wygrywa osoba, której jako pierwszej uda się zakreślić wszystkie kropki na kartce. W uproszczonej wersji można wykorzystać jedną kartkę a ilość wyrzuconych oczek zaznaczać  innym kolorem rodzic a innym dziecko. Kto zakreśli ostatnie wolne kropki wygrywa!!! Gra uczy cierpliwości.
 
https://ztorbynauczycielki.pl/wp-content/uploads/2020/07/ZABAWA-Z-KROPKAMI.pdf
 
 
Miłej zabawy Ewa i Alicja

 

Propozycje zabaw na wtorek (18.05.2021)

 

  • „Album ze zdjęciami”- wspólne oglądanie zdjęć.

Powspominajmy trochę te czasy gdy dzieciaki były małe. To okazja do miłego spędzenia czasu. 
                        

  • „Rodzinne historie”- rozmowa z dzieciakami.

Przypomnijmy sobie i opowiedzmy dzieciom ciekawostki ze swojego  dzieciństwa (zainteresowania, ulubione zabawy, potrawy, zabawki itp.). Jeśli mamy dostępne zdjęcia z własnego dzieciństwa i młodości pokażmy dzieciakom. Ciekawe czy rozpoznają Was i innych członków rodziny na zdjęciach? Dzieciaki duża wiedzą o sobie, o swoich potrzebach , możliwościach i umiejętnościach. Mało o swoich bliskich. Jest okazja by to zmienić :)
 

  • Wspólna zabawa”

Zaproponujmy wspólną grę. Może coś z dzieciństwa dziadków czy rodziców: kółko i krzyżyk, państwa i miasta z uproszczonymi kategoriami czy naukę gry „Statki” (to nic innego jak popularne teraz kodowanie). Można również sięgnąć po planszówki. „Pszczółki” bardzo się ostatnio w nie wciągnęły.
W załączniku w mailu dołączona jest plansza do gry w statki
 

  • „I love My Family ”  

Piosenka sama wpada w ucho. Po drugim odsłuchaniu śpiewamy samodzielnie. Dodatkowo bardzo powoli wyświetlają się słowa więc cóż to dla naszych czytających dzieciaków.  A jeszcze utrwalamy   słownictwo dotyczące członków rodziny :) Piosenkę wykorzystamy przy okazji Dnia Rodziny więc przesłuchajmy ja kilka razy.                                                                                                       

https://www.youtube.com/watch?v=d_WQEw13TCo&t=4s
 
  • Poznajemy literę „H, h” wielka i małą drukowana i pisaną.
To już ostatnia litera z naszego przedszkolnego alfabetu. Dzieci już ja znają więc proponujemy kilka ćwiczeń z jej udziałem:
„Posłuchaj i przegłoskuj”- wybieramy słowa, które w różnej opozycji mają głoskę „h” (na początku, w środku i na końcu). Rodzic podaje przykład (chmura, pachołek, pech, itp.)  dziecko głoskuje (ch-m-u-r-a, p-e-ch…).
„Sprawdzian literkowy”- to ćwiczenie robiliśmy wielokrotnie przy okazji wprowadzania liter.  Zadanie polega na narysowaniu lub napisaniu w określonym czasie (np. 5 minut) jak najwięcej przykładów na głoskę „h”. mogą to być przedmioty, imiona i co tylko wpadnie im do głowy. Przy okazji można powiedzieć dzieciom o dwuznaku „ch” , że czyta się go tak samo jak „h”. Każdy poprawny przykład punktujemy.
„Plakat litery „h”- na większym formacie papieru niech ułożą  litery duże i wielkie z dowolnego materiału dostępnego w domu ( z patyczków, guzików, fasoli, z plasteliny itp.)
„Wykreślanka literowa”- potrzebny będzie kawałek drukowanego tekstu (wycinek z gazety). Zadaniem dziecka jest zakreślenie wszystkich literek „H,h”.
https://eduzabawy.com/nauka-pisania/alfabet/litera-h/plansza-edukacyjna-litera-h-z-kierunkiem-pisania/
https://eduzabawy.com/nauka-pisania/alfabet/litera-h/litera-h-kolorowanki-do-wydruku/
 
  • „Pewnego dnia…”- rysowanie komiksu.
Kartkę dzielimy na trzy lub cztery części (pola). Zadaniem dziecka jest narysować najciekawszą jego zdaniem historię rodzinną (prawdziwą lub wymyśloną). Jej treść  przedstawia w formie komiksu. Niektóre dzieci samodzielnie dadzą radę zapisać tekst w „chmurkach”. Fajnie, gdyby ta historia była śmieszna. Można do tego zachęcić dzieciaki. Kto podoła temu zadaniu niech przyniesie komiks w piątek do przedszkola. Będzie okazja zaprezentować swoje prace.
 
Miłej zabawy Ewa i Alicja